Wysiłek sam w sobie może stać się nawykiem, nie tylko środkiem do celu.
Wyuczona pracowitość to zjawisko odwrotne do wyuczonej bezradności - gdy wysiłek wielokrotnie prowadził do nagrody w przeszłości, sam akt wkładania wysiłku zaczyna być odczuwany jako mniej awersyjny, a osoba staje się generalnie bardziej wytrwała także w nowych, niepowiązanych zadaniach.
Mechanizm polega na tym, że mózg uczy się kojarzyć sygnały wysokiego wysiłku z nadchodzącą nagrodą, co osłabia naturalną niechęć do trudu. To uczenie się generalizuje się poza konkretną sytuację - osoba regularnie nagradzana za ciężką pracę w jednej dziedzinie staje się bardziej wytrwała również w zupełnie innych obszarach życia.
Przykład: dziecko, które przez lata było konsekwentnie doceniane za wytrwałość w treningu sportowym, przenosi tę samą gotowość do wysiłku na naukę szkolną czy naukę nowego instrumentu, mimo że nikt bezpośrednio nie uczył go wytrwałości w tych konkretnych dziedzinach - samo doświadczenie, że wysiłek popłaca, stało się uogólnioną cechą.