Samokontrola działa jak mięsień, który się męczy.
Wyczerpanie ego to koncepcja mówiąca, że zasoby samokontroli i siły woli są ograniczone i zużywają się w miarę wykonywania kolejnych zadań wymagających wysiłku poznawczego - im więcej decyzji i oporów pokonaliśmy wcześniej, tym trudniej oprzeć się kolejnej pokusie. Mechanizm porównuje się do zmęczenia mięśnia: każde zadanie wymagające samodyscypliny - odmowa jedzenia, tłumienie emocji, trudna decyzja - zużywa część wspólnej puli zasobów poznawczych. Ta pula regeneruje się z czasem, ale krótkoterminowo jej wyczerpanie osłabia zdolność do kolejnych aktów samokontroli, niezależnie od dziedziny. Przykład: po całym dniu pełnym trudnych decyzji w pracy i odmawiania sobie rozproszeń, wieczorem znacznie trudniej jest odmówić sobie niezdrowej przekąski czy dodatkowego odcinka serialu, niż zrobiłbyś to rano. Nie chodzi o brak charakteru - twoja pula samokontroli po prostu jest już częściowo zużyta.