Wyładowanie złości wcale jej nie zmniejsza - wzmacnia ją.
Mit katharsis to powszechne, ale empirycznie obalone przekonanie, że wyrażenie złości poprzez agresywne działanie - krzyk, uderzenie poduszki, tłuczenie talerzy - skutecznie ją redukuje i pomaga się uspokoić.
Mechanizm działa dokładnie odwrotnie niż intuicja podpowiada: agresywne zachowanie utrzymuje mózg w stanie fizjologicznego pobudzenia i wzmacnia neuronalne ścieżki związane z reagowaniem agresją. Zamiast rozładować emocję, praktyka agresji uczy mózg, że to właśnie jest odpowiedź na frustrację, czyniąc kolejne wybuchy bardziej prawdopodobnymi.
Przykład: w badaniach osoby, które po sprowokowaniu zostały poproszone o uderzanie w worek treningowy "żeby się wyładować", zgłaszały wyższy, nie niższy poziom złości niż osoby, które po prostu usiadły spokojnie przez ten sam czas - i były bardziej agresywne w kolejnym zadaniu wymagającym interakcji z inną osobą.