Prawie ludzkie budzi więcej niepokoju niż wyraźnie sztuczne.
Niesamowita dolina to zjawisko, w którym sztuczna postać - robot, animacja, lalka - im bardziej upodabnia się do człowieka, tym bardziej budzi sympatię, aż do pewnego punktu, gdzie nagle podobieństwo staje się niepokojące i odpychające, zanim znów zacznie rosnąć przy pełnym realizmie.
Mechanizm prawdopodobnie wynika z konfliktu sygnałów w mózgu: gdy coś jest prawie, ale nie do końca ludzkie, aktywują się jednocześnie systemy rozpoznające "człowieka" i systemy wykrywające subtelne anomalie, które mogą sygnalizować chorobę lub śmierć. Ten konflikt interpretacji generuje uczucie niepokoju, którego nie ma ani przy czymś oczywiście sztucznym, ani przy w pełni realistycznym.
Przykład: kreskówkowy robot z dużymi, przerysowanymi oczami wydaje się sympatyczny i bezpieczny. Hiperrealistyczna animacja twarzy ludzkiej z drobnymi błędami w ruchu mięśni czy migotaniu oczu wywołuje dyskomfort, mimo że technicznie jest znacznie bliższa prawdziwemu człowiekowi.