Dlaczego po rekordzie prawie zawsze przychodzi gorszy dzień?
Regresja do średniej to zjawisko statystyczne: po wyjątkowo dobrym albo wyjątkowo złym wyniku kolejny zwykle wypada bliżej przeciętnej. Dzieje się tak samo z siebie, bez żadnej przyczyny, bo skrajny wynik to prawie zawsze mieszanka umiejętności i sporej porcji przypadku.
Przypadek nie powtarza się na zamówienie, więc po rekordzie łatwiej o spadek, a po wpadce o poprawę. Kłopot zaczyna się, gdy dopisujemy temu przyczynę: Daniel Kahneman opisał instruktorów lotnictwa przekonanych, że krzyk działa lepiej niż pochwała, bo po zbesztaniu kadet zwykle latał lepiej, a po pochwale gorzej.
Przykład: idziesz do lekarza w najgorszy dzień bólu pleców, dostajesz maść i po tygodniu jest lepiej, więc uznajesz, że to jej zasługa. Ból i tak pewnie by zelżał, bo do lekarza poszedłeś akurat wtedy, gdy był najsilniejszy, a gorzej już prawie nie mogło być.