Lubią cię bardziej, niż myślisz po rozmowie.
Luka w sympatii to skłonność do zaniżania tego, jak bardzo polubił nas ktoś, z kim właśnie rozmawialiśmy. W badaniach Eriki Boothby nieznajomi po krótkiej rozmowie systematycznie oceniali, że rozmówca lubi ich mniej, niż wynikało z jego własnych ocen, a u studentów dzielących pokój w akademiku ta luka utrzymywała się przez kilka miesięcy.
Po rozmowie odtwarzamy w głowie własne potknięcia, niezręczne pauzy i zdania, które można było powiedzieć lepiej, a tego samego nie widzimy u drugiej strony. Rozmówca jest zajęty głównie sobą i zapamiętuje ogólne, zwykle dobre wrażenie, a nasze drobne wpadki w ogóle mu umykają.
Przykład: wracasz z imprezy przekonany, że nowo poznana osoba miała cię dość, bo raz zaczęliście mówić jednocześnie. Ona tymczasem opowiada znajomym, że poznała kogoś naprawdę fajnego, i zastanawia się, czy nie napisać pierwsza.