Dlaczego pierwsze wrażenie tak trudno zmienić?
Efekt pierwszeństwa to skłonność do oceniania człowieka przede wszystkim przez pryzmat tego, czego dowiedzieliśmy się o nim najpierw. Solomon Asch czytał badanym tę samą listę sześciu cech, raz zaczynając od „inteligentny, pracowity”, a raz od „zazdrosny, uparty”, i w pierwszym przypadku opisywali tę osobę jako dużo sympatyczniejszą.
Pierwsze informacje ustawiają ramę, przez którą czytamy wszystko, co przychodzi później: „uparty” po „inteligentny” brzmi jak wytrwałość, a po „zazdrosny” jak ośli upór. Kolejnym cechom poświęcamy też coraz mniej uwagi, bo wrażenie mamy już w dużej mierze gotowe.
Przykład: nowa koleżanka w pracy pierwszego dnia spóźnia się na ważne spotkanie, a potem przez cały miesiąc przychodzi punktualnie. Mimo to w zespole dalej uchodzi za „tę, co się spóźnia”, a każde jej drobne potknięcie tylko potwierdza tę łatkę.