Dlaczego to, co sam dopowiesz, zostaje w głowie?
Efekt generowania polega na tym, że lepiej pamiętamy informacje, które sami uzupełniliśmy, niż te, które tylko przeczytaliśmy. W klasycznym badaniu z 1978 roku ludzie lepiej zapamiętywali słowo „zimny”, gdy musieli sami dokończyć parę „gorący - z…”, niż gdy dostali gotową parę „gorący - zimny”.
Samodzielne wydobycie słowa zmusza mózg do przeszukania tego, co już wie, i powiązania nowej informacji z istniejącymi śladami w pamięci, a każde takie powiązanie to dodatkowa droga, którą można później do niej wrócić. Gotowe zdanie przelatuje przez głowę gładko, więc zostawia płytszy ślad, nawet jeśli czytasz je uważnie.
Przykład: przed egzaminem trzy razy czytasz zakreślone notatki i wszystko wydaje się znajome, a na teście nagle pustka w głowie. Gdyby przy każdym pojęciu zasłonić definicję, najpierw spróbować dopowiedzieć ją z głowy, nawet z pomyłkami, a dopiero potem sprawdzić, w pamięci zostałoby dużo więcej.