Słuchasz czy tylko czekasz na swoją kolej?
Narcyzm konwersacyjny to nawyk przeciągania rozmowy na siebie, często zupełnie nieświadomy i bez złych intencji. Socjolog Charles Derber, obserwując zwykłe codzienne rozmowy, zauważył, że ludzie nieustannie konkurują o to, czyja sprawa będzie w centrum uwagi.
Derber wyróżnił dwa rodzaje odpowiedzi: wspierającą, która podtrzymuje temat rozmówcy pytaniem albo dopowiedzeniem („I co było dalej?”), i przesuwającą, która zamienia go na nasz własny („Ja też tak miałem…”). Jedna przesuwająca odpowiedź niczego nie psuje, ale gdy się powtarzają, rozmówca milknie i czuje, że nikt go nie słucha.
Przykład: koleżanka mówi, że od tygodnia źle śpi, a ty odpowiadasz, że ty to dopiero masz problem ze snem, i przez kwadrans opowiadasz o swoich nocach z telefonem w ręce. Miało to pokazać, że ją rozumiesz, a ona wychodzi z poczuciem, że jej kłopot w ogóle nie wybrzmiał i że następnym razem nie warto nawet zaczynać.