Skoro długo nie wypadła reszka, to teraz musi wypaść.
Błąd hazardzisty to przekonanie, że jeśli w serii niezależnych od siebie zdarzeń losowych przez jakiś czas dominował jeden wynik, to kolejne zdarzenie "musi" wyrównać proporcje - mimo że każde zdarzenie ma dokładnie takie samo prawdopodobieństwo, niezależnie od historii poprzednich.
Mechanizm wynika z ludzkiej intuicji dotyczącej losowości: oczekujemy, że krótkie serie danych będą wyglądać "reprezentatywnie" dla długoterminowych proporcji. Mózg źle rozumie niezależność zdarzeń i doszukuje się fałszywej logiki tam, gdzie działa czysty przypadek.
Przykład: w kasynie ruletka wypadła na czerwonym sześć razy z rzędu. Wielu graczy stawia teraz na czarne, przekonanych że "czarne musi w końcu wypaść". W rzeczywistości szanse na czerwone lub czarne w siódmym rzucie są dokładnie takie same jak zawsze - kulka nie pamięta poprzednich obrotów.